Owsianka powstała z potrzeby. Z potrzeby dostarczenia mężowi ciepłych śniadań, gdy jedzenie przed wyjściem do pracy jest "niemożliwe" (osobiście jednak uważam, że jedzenie śniadania przed wyjściem nie może być niemożliwe, niezależnie od godziny).
Długo nie mogłam się z tym pogodzić, więc myślałam... Byłam nawet gotowa kupić te owsianki "do pracy" ze sklepu, ale gdy przeliczyłam cenę na cały miesiąc, stwierdziłam - sama to zrobię! Zdziwiona, że nie wpadłam na to prędzej, otworzyłam produkcję owsianek instant. Jak mają być kanapki - to już lepsza owsianka "instant".