Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kopytka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kopytka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 lipca 2014

Kopytka jaglane z jagodami i mlekiem kokosowym




Zapanowało kopytkowe szaleństwo. Kopytka z sosem pieczarkowym, kopytka z koperkiem, kopytka podsmażane z cebulką... Po wersji słonej nadszedł czas na słodką osłonę. A prawda jest taka, że nie lubiąc rozmieniać się na drobne, gdy już zabrałam się za lepienie kopytek i kopytkowe babranie, to zrobiłam raz a dobrze - potrójną porcję :) I tym sposobem zostało trochę kopytek, dodałam jagody i mleko kokosowe - i gotowe. Danie na szybko - o ile są już kopytka. A jeśli nie to może z kluskami kładzionymi? ( Jestem w trakcie odkrywania przepisu idealnego - ale to może potrwać...). W każdym razie polecam - sos może się przydać do innych dań, trzeba więc wykorzystać sezon na jagody :).

czwartek, 10 lipca 2014

Kopytka jaglane (bezglutenowe)





Zazwyczaj gotując kaszę jaglaną gotuję więcej niż potrzebuję, żeby mieć na wszelki wypadek, gdy dorwie mnie głód. Wtedy odgrzewam małą porcję z wodą i odrobiną masła tworząc swoiste "jaglane puree". Jednak czasami goszczą inne smakołyki i kasza sobie stoi i stoi... Więc ażeby uchronić ją od zmarnowania zmieniłam jej nudną postać na atrakcyjniejsze kopytka :) Chociaż roboty trochę więcej niż przy zwykłym odgrzaniu kaszy, to przyjemność wielka gdy można sobie taką zdrowszą wersję kopytek spokojnie zjeść. A gdy zostanie na następny dzień to można nawet odsmażyć jaglane kluchy - a co! :)