Jak wcześniej pisałam naleśniki gryczane rządzą :) Inspirują na śniadania, obiady czy podwieczorki. Tym razem wersja obiadowa - z farszem warzywnym. Mmm... pycha :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 września 2014
Naleśniki gryczane z warzywami
Jak wcześniej pisałam naleśniki gryczane rządzą :) Inspirują na śniadania, obiady czy podwieczorki. Tym razem wersja obiadowa - z farszem warzywnym. Mmm... pycha :)
środa, 27 sierpnia 2014
Naleśniki gryczane (wegańskie, bezglutenowe)
Po opublikowaniu przez Smakoterapię tego przepisu, nie wierzyłam - tylko kasza gryczana? Stwierdziłam, że składników i roboty jest tak mało, oraz jako eksperymentatorka plackowo - naleśnikowa często święcąca na tym polu porażki, tak bardzo nie wierzę, że ten przepis może się udać, że spróbuję :)
Efekt? No nie wierzę! Jak coś może być tak łatwego i prostego w przygotowaniu. Po co "normalnym" naleśnikom to mleko, to jajko, ta biała mąka... A tu tylko gryka... i już :)
Naleśniki przy samym smażeniu robią się twarde - dzięki czemu idealnie się je obraca, a gdy położy się jeden na drugim (i jeszcze przykryje talerzem) robią się mięciutkie. Jakaż więc wielość zastosowań od razu rodzi się w głowie! Twarde - może na tortille, nachosy itp. miękkie - bardziej "klasyczne zastosowanie". Już kilka pomysłów zrealizowałam, reszta jeszcze w świecie mojej wyobraźni. Czekajcie na następne przepisy, a tymczasem... "Naleśniki z samej gryki" rządzą!!!
(przepis z: http://smakoterapia.blogspot.com/2014/08/niebywae-nalesniki-z-samej-gryki.html)
sobota, 8 marca 2014
Słodki majonez - bez jajek
Sos do jaglanych nuggetsów i nie tylko. Spróbujcie sami i przekonajcie się z czym Wam smakuje najbardziej.
wtorek, 4 marca 2014
Naleśniki orkiszowe ze szpinakiem
Po prostu uwielbiam szpinak.
Z czosnkiem tworzą połączenie idealne. Do znienawidzonego w przedszkolu
szpinaku przekonała mnie babcia, genialnie doprawiając go czosnkiem, solą i odrobiną
cukru by wydobyć jego smak. Wielka porcja szpinaku położona na puree z
ziemniaków i przykryta ugotowanym na twardo jajkiem najlepiej smakuje właśnie u
babci, która nakładając go zawsze pytała :
-Tyle wystarczy?
- więcej
- Jeszcze?
- tak, jeszcze
- Proszę
- jeszcze...
- Jeszcze??? Bo nie starczy dla innych!
Ale dla mnie szpinaku nigdy za mało :) Sama najczęściej
przygotowuje go z makaronem, jednak czasami trzeba odmiany i szczerze mówiąc -
teraz chyba szpinak z naleśnikami będzie u mnie częstszym gościem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)